COD to skrót od określenia „Cash on Delivery”; po polsku najczęściej określany jako „płatność za pobraniem”, oznacza usługę pobrania płatności za zamówienie podczas dostarczenia towaru do klienta. To model płatności za zakupy online popularny w wielu europejskich krajach.

PUDO to skrót od określenia „Pick-Up, Drop-Off”; określenie miejsca, w którym można odebrać lub nadać przesyłkę. To ciesząca się dużą popularnością wśród konsumentów metoda logistyki ostatniej mili, dostępna w ofertach operatorów logistycznych w Polsce i za granicą. Punktem PUDO mogą być sklepy i punkty usługowe, automaty paczkowe, kioski. Wykorzystanie PUDO w logistyce daje klientowi elastyczność w wyborze miejsca dostawy i momentu nadania lub odebrania przesyłki.

Q-commerce to skrót od angielskiego określenia quick commerce - model handlu elektronicznego, w którym przewiduje się szybką dostawę produktu na żądanie. Model ten zakłada maksymalne skrócenie procesu dostawy produktów do nabywcy, nawet do kilkunastu minut od złożenia zamówienia. Najbardziej popularne platformy q-commerce w Polsce oferują zakup produktów spożywczych, chemii gospodarczej i artykułów gospodarstwa domowego z dostawą do domu. Funkcjonują w oparciu o sieć małych sklepów, tzw. dark stores, rozproszonych na terenie miasta, w celu skrócenia dystansu fizycznego i umożliwienie sprawnego dostarczenia zakupów na wybrany adres.

.

WMS to skrót od określenia Warehouse Management System - wyspecjalizowany magazynowy system informatyczny. Służy do codziennego zarządzania procesami magazynowymi w celu ich kontroli, optymalizacji i prawidłowego przepływu. System WMS może być częścią szerszego systemu ERP w formie modułu, ale częściej jest osobnym narzędziem, którym dysponują pracownicy odpowiadający za poprawną pracę magazynów firmowych.

White label jest to produkt lub usługa, której producentem i sprzedawcą są dwie różne firmy. Firma oferująca produkt swoim klientom nie jest jego producentem, ale sprzedaje go pod swoją marką. Istnieje wiele firm oferujących produkty white label innym firmom (np. kosmetyki) i zdarza się, że jeden produkt jest sprzedawany pod kilku lub kilkunastoma „szyldami”. Ten model jest często stosowany w przypadku produktów lub usług, które firma chce sprzedawać pod własną marką, bez ponoszenia kosztów związanych z ich produkcją. W porównaniu do produktów private label, model ten umożliwia ograniczenie kosztów.

Pojęcia User Experience (UX) i User Interface (UI) są ściśle związane z projektowaniem wizualnym stron internetowych, aplikacji webowych i mobilnych. Praca projektantów UX i UI wzajemnie uzupełnia się. UX polega na projektowaniu doświadczeń użytkownika podczas korzystania z witryny czy aplikacji. Do tego niezbędna jest wiedza dotycząca m.in. badania potrzeb, preferencji, nawyków użytkowników oraz zagadnień deweloperskich. UI design jest skoncentrowany wokół percepcji użytkownika. Celem projektanta UI jest stworzenie atrakcyjnej wizualnie, angażującej, dopasowanej do użytkownika i intuicyjnej witryny bądź aplikacji, z wykorzystaniem różnych technik projektowych.

TACOS to skrót od angielskiego określenia Total Advertising Cost of Sale - to wskaźnik zwrotu z inwestycji poniesionych w ramach kampanii reklamowej typu PPC (pay-per-click) prowadzonej w serwisie Amazon. Ta platforma sprzedaży internetowej posiada własne narzędzia do promocji, stąd wskaźnik TACOS został stworzony specjalnie na określenie zysków z prowadzonych działań reklamowych PPC w tym marketplace.

SEO to skrót angielskiego określenia Search Engine Optimisation. SEO oznacza zbiór metod optymalizacji witryny internetowej (serwisu, sklepu, produktu), w wyniku której osiąga się jak najwyższe pozycje w organicznych wynikach wyszukiwania. Do najbardziej popularnej wyszukiwarki w Europie i na świecie zalicza się Google, więc termin pozycjonowania (SEO) stosuje się najczęściej w odniesieniu do tego serwisu. Praktyka SEO obejmuje liczne działania, świadczone najczęściej przez specjalistów ds. pozycjonowania lub marketingu internetowego. Termin SEO stosuje się też wobec działań dotyczących optymalizacji listy produktów pod wyszukiwarkę marketplace, np. na Amazon. Działanie to wymaga znajomości środowiska danego marketplace, jednak cel jest ten sam – zaistnieć w jak najlepszych wynikach wyszukiwania pod określonymi słowami kluczowymi. Najlepiej na pierwszej pozycji.

ROPO to model zachowania konsumenta, który szuka w Internecie informacji o produkcie, ale zakupu dokonuje w sklepie tradycyjnym. W przypadku reverse ROPO, ten schemat jest odwrócony i konsument sprawdza produkty w sklepach tradycyjnych, ale zakupu dokonuje online. Badanie takich zachowań konsumenckich jest ważne dla sklepów internetowych, które chcą zrozumieć, które czynniki wpływają na odpływ klientów ze sklepu online do kanałów sprzedaży offline i na odwrót.

ROPO to skrót od określenia Research Online Purchase Offline.

ROI to skrót od angielskiego określenia Return on Investment. ROI to wskaźnik zwrotu z inwestycji, oceniający stopień jej efektywności. Pozwala określić skuteczność prowadzonych działań marketingowych w ramach całego planu reklamy i promocji (do określenia efektywności reklam można posłużyć się wskaźnikiem ROAS), określając kwotę zwrotu z danej inwestycji w odniesieniu do jej kosztów (wytworzenia i reklamy). Wynik ROI wyraża się w procentach.

ROAS to skrót angielskiego określenia Return on Advertisement Spend. ROAS to wskaźnik zwrotu z inwestycji w reklamę. Pozwala określić skuteczność prowadzonych kampanii reklamowych w odniesieniu do pozyskanego przychodu dla firmy z tej reklamy lub kampanii. Wskaźnik ROAS jest z powodzeniem wykorzystywany w reklamie internetowej, ponieważ zaawansowana analityka pozwala na dokładne oszacowanie wartości zwrotu z danego kanału promocji. Możliwe jest też stosowanie go w przypadku mediów offline, jak telewizja czy radio.

PPC to skrót od angielskiego określenia pay-per-click. PPC oznacza rodzaj kampanii reklamowej w Internecie, w której reklamodawca płaci wtedy, gdy użytkownik kliknie w daną reklamę. Model rozliczeń PPC jest najczęściej stosowany w przypadku reklam prowadzonych w wyszukiwarce internetowej, wyszukiwarce na marketplace, ale też w mediach społecznościowych, np. w systemie reklamowym Facebooka.

PIM to skrót od angielskiego określenia Product Information Management. PIM oznacza platformę internetową do zarządzania wszystkimi informacjami o produktach. Te specjalistyczne narzędzia przeznaczone dla firm są bazą danych potrzebną do prowadzenia sprzedaży w sklepach e-commerce, w marketplace’ach i innych kanałach dystrybucji. Korzyścią z wdrożenia systemu PIM jest możliwość aktualizacji informacji o produkcie w jednym narzędziu. Dzięki integracji, zaktualizowane dane są automatycznie przekazywane do zewnętrznych systemów sprzedaży. Systemy PIM ułatwiają więc pracę i zarządzanie, szczególnie w przypadku dużego, różnorodnego asortymentu i wielu kanałów sprzedaży.

One step checkout to angielskie określenie na końcowy proces realizacji zamówienia w sklepie internetowym. Polega na spłaszczeniu struktury procesu finalizacji zamówienia do jednej podstrony. Pozwala to przyspieszyć dokonanie zakupu przez klienta, umożliwia mu podgląd całego procesu zakupu w jednym miejscu. Dla sklepu pozwala zmniejszyć ryzyko porzucenia koszyka przez klienta.

Omnichannel to zbiór działań, które firma podejmuje w celu zapewnienia spójnych doświadczeń sprzedażowych klienta (customer experience) we wszystkich kanałach sprzedaży i komunikacji z klientem (online i offline). Strategia omnichannel zakłada obecność marki w wielu kanałach sprzedaży i komunikacji (social media, sklep internetowy, sklep stacjonarny, marketplace, targi itp.). W odróżnieniu od stgrategii multichannel, omnichannel zakłada wypracowanie spójnych doświadczeń klienta we wszystkich kanałach. Dzięki strategii omnichannel klienci mogą łatwo dokonywać zakupów online, odbierać produkty w sklepie stacjonarnym czy punkcie odbioru lub zamówić produkty online i zwrócić w sklepie stacjonarnym. Dla firm korzyścią z wdrożenia strategii omnichannel jest dotarcie z ofertą do większej grupy potencjalnych klientów, zwiększenie skuteczności działań promocyjnych i zwiększenie sprzedaży.

Multichannel, czyli strategia wielokanałowa, to podejście do sprzedaży i marketingu, w której w celu dotarcia do klientów firma wykorzystuje wiele kanałów dystrybucji i komunikacji. Jej zaletą jej możliwość do dotarcia do szerszej grupy odbiorców w porównaniu do oparcia strategii o jeden kanał marketingu lub sprzedaży. Wykorzystanie wielu kanałów pozwala też na dopasowanie komunikacji i procesu sprzedażowego do zmieniających się preferencji klientów oraz bieżących trendów. W odróżnieniu od strategii omnichannel, kanały wykorzystywane w strategii wielokanałowej działają od siebie niezależnie, a klienci mogą mieć różne doświadczenia (customer experience), w zależności od używanego kanału. Strategia multichannel nie wymaga więc tworzenia spójnej, jednolitej strategii. Uwaga poświęcana jest każdemu kanałowi z osobna a komunikaty mogą być dopasowane do każdego z nich indywidualnie.

Merchant to najprościej mówiąc – sprzedawca; angielskie określenie na podmiot (firmę, osobę) prowadzący sklep internetowy.

M-commerce oznacza sprzedaż i zakupy internetowe z wykorzystaniem urządzeń mobilnych (telefon, tablet). M-commerce daje klientom możliwość dokonywania zakupów w każdym miejscu i czasie z wykorzystaniem sklepów internetowych, platform sprzedażowych (marketplace) i mediów społecznościowych. Poza sprzedażą i zakupem produktów i usług, aplikacje m-commerce udostępniają też dokonywanie płatności mobilnych, przeglądanie katalogów produktów, porównywanie cen itp. M-commerce to skrót od angielskiego określenia mobile commerce.

Marketplace, czyli dosłownie „rynek”, to elektroniczna platforma sprzedażowa, w której kupujący mają dostęp do produktów od wielu sprzedawców w różnych kategoriach, definiowanych przez daną platformę. Sklepy marketplace dzielą się ze względu na zasięg: lokalny (na terenie jednego kraju) lub międzynarodowy (jedna platforma dostępna w kilkunastu czy kilkudziesięciu krajach), specjalizację  (marketplace horyzontalne i wertykalne) oraz na grupę docelową (marketplace B2B, B2C, C2C). Marketplace może działać na zasadzie aukcji, gdzie przedmioty są sprzedawane na podstawie ofert kupujących, lub sklepu internetowego, gdzie cena jest ustalana przez sprzedawcę. Marketplace pozwala tworzyć szeroką ofertę produktów i zróżnicowaną ofertę cenową, udostępnia proste i intuicyjne procesy transakcji i dostawy dla klientów. Z tego powodu jest najpopularniejszym sposobem na zakupy w Internecie w wielu krajach. Najbardziej znanymi przykładami marketplace’ów są Allegro, Amazon, OLX, eBay czy Etsy.

Listing to karta produktowa lub strona produktowa w sklepie internetowym lub na marketplace, prezentująca ofertę sklepu. Na jej zawartość składają się informacje o produkcie w formie tytułu, opisu, zdjęć i filmów oraz ceny. Umożliwia klientom zapoznanie się z najważniejszymi informacjami o produkcie.

Konwersja to określenie związane z marketingiem i sprzedażą. Odnosi się do użytkownika strony internetowej, sklepu internetowego, platformy zakupowej, serwisu społecznościowego, który dokonał zakupu bądź zrealizował inny cel określony przez sprzedawcę lub reklamodawcę (np. uzupełnił formularz kontaktowy w ramach kampanii reklamowej lub zarejestrował konto w sklepie).

GMV to skrót od angielskiego określenia Gross Merchandise Value, oznacza wskaźnik łącznej wartości sprzedanych towarów w danym okresie w kanałach e-commerce.

Green commerce to sposób prowadzenia handlu, w którym nadrzędnym celem jest zrównoważony rozwój i minimalizowanie negatywnego wpływu działalności sprzedażowej na środowisko naturalne. Polega na sprzedaży produktów i usług, które są produkowane i oferowane w sposób przyjazny środowisku, np. poprzez wykorzystanie ekologicznych materiałów, redukcję zużycia energii i emisji gazów cieplarnianych w procesie produkcji.

Fulfillment odnosi się do procesu realizacji zamówienia i dostarczenia produktu do klienta, który jest wykonywany przez zewnętrzną firmę (outsourcing) na terenie kraju producenta lub za granicą. W tym modelu współpracy B2B firma-sprzedawca powierza firmie specjalizującej się w fulfillment proces realizacji złożonych zamówień i dostawy na adres klienta. Wartością dla przedsiębiorcy jest oszczędność zasobów w procesie kompleksowej realizacji zamówień, obsługa zwrotów oraz odciążenie magazynu, bowiem fulfillment umożliwia przechowywanie produktów w firmie realizującej wysyłki. Usługa fulfillment rozwinęła się wraz ze wzrostem popularności handlu internetowego (e-commerce). Popularnymi firmami świadczącymi tę usługę w Polsce są np. InPost i Omnipack.

Fintech to firma łącząca nowoczesne technologie ze światem finansów (fintechy nie są jednak bankami), kierująca swoje produkty i usługi do osób prywatnych i przedsiębiorstw. Fintechy opracowują różnorodne aplikacje, narzędzia internetowe związane m.in. z płatnościami, zarządzaniem finansami, wymianą walut, przelewami zagranicznymi, inwestowaniem itp. W handlu transgranicznym fintechy pomagają konsumentom w zakupie zagranicznym, oferując atrakcyjne kursy wymiany walut i proste płatności, a sprzedawcom – uproszczenie procedur płatności transgranicznych, co przyspiesza proces wprowadzenia produktów na zagraniczny rynek.

Feed produktowy to plik komputerowy zawierający informacje o produktach dostępnych u sprzedawcy internetowego. Przygotowywany w celu prowadzenia sprzedaży w internetowych platformach sprzedażowych lub promocji w serwisach reklamowych (np. Google, Facebook) oraz porównywarkach cenowych. Feed produktowy określa m.in. nazwy produktów, identyfikator produktu, markę, kategorie produktowe, cenę, cechy, pojemność i wagę czy inne cechy fizyczne i użytkowe produktu, zwane atrybutami. Przygotowuje się go na podstawie wytycznych platformy, w której prowadzona jest sprzedaż lub promocja – każdy serwis określa własne atrybuty, które powinny znaleźć się w feedzie. Wysoka jakość informacji zawartych w pliku zwiększa szansę na wyróżnienie oferty, pozyskanie ruchu na stronę sklepu internetowego lub stronę oferty w katalogu marketplace.

FBA i FBM to modele sprzedaży oferowane przez Amazon. FBA, czyli Fullfilment by Amazon, dotyczy procesu sprzedaży produktu, w którym Amazon przejmuje na siebie obowiązki związane z magazynowaniem produktu, zapakowaniem go, wysyłką do klienta na adres dostawy oraz obsługą zwrotu. W modelu Fullfilment by Merchant (FBM) takie obowiązki bierze na siebie sprzedawca, co wiąże się z koniecznością posiadania własnego magazynu i osób obsługujących wysyłkę paczek.

ERP jest zintegrowanym systemem informatycznym, służącym do zarządzania zasobami przedsiębiorstwa. System ERP umożliwia automatyzację procesów i integrację różnych obszarów działalności firmy w jednym programie komputerowym. Integracja modułów zapewnia płynny przepływ informacji w czasie rzeczywistym. Kilkunastu pracowników jednocześnie może wykonywać prace w systemie ERP. Przykładowymi modułami, które może integrować system ERP, są dane księgowe i finansowe, sprzedażowe, magazynowe, związane z produkcją, logistyką oraz administracją.

ERP to skrót od angielskiego określenia Enterprise Resource Planning.

EDI to skrót od Electronic Data Interchange, czyli elektronicznej wymiany danych. EDI jest to proces przesyłania zamówień oraz dokumentów handlowych (np. faktury, zamówienia) między dwoma systemami, bez konieczności ich ręcznego przepisywania. EDI jest często stosowane w handlu internetowym i pomaga usprawnić procesy sprzedaży oraz zarządzania danymi handlowymi.

Dropshipping to metoda prowadzenia sprzedaży internetowej, w której sklep internetowy lub sprzedawca na marketplace nie posiada fizycznie towarów. Sprzedawca korzysta z magazynu dostawcy lub producenta, któremu przekazuje zamówienia złożone przez jego sklep. Pakowanie i wysyłka odbywa się bezpośrednio z magazynu producenta, a więc sprzedawca nie pośredniczy w procesie realizacji zamówienia. Dzięki temu sklep internetowy nie ponosi kosztów związanych z przechowywaniem towarów. Nie musi posiadać też pracowników odpowiadających za pakowanie i wysyłkę. Zadaniem sklepu jest pozyskanie klienta poprzez marketing, sprzedaż, obsługa klienta oraz zarządzanie zwrotami towarów.

Customer journey to angielskie określenie dot. ścieżki klienta, czyli sumy wszystkich interakcji klienta z daną firmą podczas całej relacji określonej w czasie. Proces customer journey rozpoczyna się od pierwszego styku z firmą (np. poprzez zobaczoną reklamę), aż do ostatniego etapu, który może skończyć się przed lub po dokonaniu zakupu. Customer journey opracowuje się w celu zrozumienia klienta, jego potrzeb i celów oraz oczekiwań na każdym etapie styku z firmą, aby zaprojektować odpowiednie customer experience (CX).

Customer Experience (CX) to określenie na doświadczenia klienta podczas kupowania produktów lub korzystania z usług na stronie internetowej lub w sklepie internetowym. CX dotyczy wszystkich interakcji między klientem a firmą, od pierwszego wejścia na stronę, przez dokonanie zakupu, aż po obsługę posprzedażową. Dobrze zaprojektowany CX ułatwia proces zakupowy i buduje pozytywne wrażenia z kontaktu z daną firmą lub marką, dzięki temu firma zwiększa swoje szanse na powrót klienta w przyszłości.

Content marketing to strategia marketingowa, w której tworzy się i udostępnia wartościowe treści, w celu przyciągnięcia potencjalnych klientów (in-bound marketing) i zainteresowania swoją ofertą. W ramach content marketingu powstają różne rodzaje treści, takie jak artykuły na blogu, filmy, infografiki, podcasty, e-booki, a nawet memy i kreatywne posty w mediach społecznościowych.

CLV to wskaźnik pozwalający oszacować całkowitą wartość przychodu od danego klienta lub segmentu klientów z transakcji sprzedaży w danym przedziale czasowym. Wskaźnik CLV oblicza się mnożąc trzy wartości – średniej wartości zamówienia dokonanego przez danego klienta w danym okresie x ilość transakcji sprzedaży w danym okresie (zazwyczaj przez rok) x średnia długość trwania relacji handlowej (w latach).

Buy Box na Amazonie to obszar na stronie produktu, gdzie klienci mogą kliknąć przycisk "Dodaj do koszyka" lub "Kup teraz", aby dodać dany produkt do swojego koszyka lub dokonać zakupu. Na stronie produktu (np. telefonu komórkowego określonego modelu) często pojawia się wiele ofert od różnych sprzedawców. Jednak tylko jeden sprzedawca może otrzymać Buy Box, co oznacza, że ​​ma on swojego rodzaju „pierwszeństwo” wśród innych firm, oferujących ten sam produkt. Buy box jest narzędziem Amazona, który umożliwia większą sprzedaż firmie, której uda się go wygrać.

API to skrót od słów Application Programming Interface. API to rodzaj komputerowego tłumacza, który umożliwia aplikacjom komunikację między sobą. Dzięki niemu programy automatycznie przesyłają i odbierają informacje. API jest wykorzystywane m.in. w aplikacjach mobilnych lub serwisach internetowych.

Cross-dock to model logistyki magazynowej, który jest wykorzystywany w celu przyspieszenia procesu dystrybucji towarów. W magazynie cross-dock towar jest odbierany bezpośrednio z jednego transportu i przekazywany do kolejnego transportu, bez przechowywania go w magazynie na dłuższy czas.

Checkout to angielskie określenie na końcowy proces realizacji zamówienia w sklepie internetowym. Dotyczy zamówienia, które klient dodał do koszyka, a następnie podjął dodatkową aktywność w celu sfinalizowania zakupu. W procesie checkout użytkownik jest proszony o podanie dokładnych danych personalnych, adresu pocztowego, określenia sposobu płatności i realizacji dostawy, czy też akceptację regulaminu. Optymalizacja procesu checkout pozwala na zwiększenie sprzedaży w sklepie internetowym.

Spis treści

Spis treści

Rynki, które dojrzewały w ciszy. Chorwacja i Słowenia jako nowy kierunek wzrostu e-commerce

W europejskim e-commerce coraz wyraźniej widać moment zmiany paradygmatu. Przez lata naturalnym kierunkiem ekspansji były rynki największe i najbardziej oczywiste: Niemcy, Francja, Wielka Brytania. Z czasem dołączyły do nich Czechy i inne kraje Europy Środkowej. Dziś jednak coraz więcej firm dochodzi do wniosku, że dalszy wzrost na tych rynkach oznacza nie tyle rozwój, co walkę o coraz droższy ruch i coraz niższą marżę. Na dojrzałych rynkach Europy Zachodniej zakupy online realizuje dziś ponad 75–80% internautów, a udział marketplace’ów w sprzedaży e-commerce w wielu kategoriach przekracza 50%, co naturalnie ogranicza przestrzeń do wzrostu dla niezależnych sklepów.

autor:
Romania Express Courier & Logistics

Chorwacja i Słowenia cross-border

W tym samym czasie, niemal niezauważenie, dojrzewały rynki, które przez lata funkcjonowały na obrzeżach strategii ekspansyjnych. Chorwacja i Słowenia długo były postrzegane jako kierunki niszowe: zbyt małe, zbyt rozproszone, kulturowo niejednoznaczne. Tymczasem właśnie ta „nieoczywistość” sprawiła, że nie zostały one zdominowane przez globalne platformy i agresywną konkurencję cenową.

Słowenia jest dziś jednym z najbardziej dojrzałych cyfrowo rynków regionu. Z internetu korzysta ponad 90% populacji, a zakupy online deklaruje około 80% internautów, co plasuje ten rynek bliżej Austrii niż Europy Środkowo-Wschodniej. Co istotne, mimo wysokiej adopcji e-commerce rynek nie uległ koncentracji. Funkcjonują tu tysiące aktywnych sklepów internetowych, zdominowanych przez małe i średnie podmioty, a marketplace’y,  choć obecne, nie przejęły relacji z klientem.

Chorwacja znajduje się na innym etapie, ale dynamika zmian jest jeszcze wyraźniejsza. Z internetu korzysta dziś około 85% mieszkańców, a zakupy online realizuje ponad 70% internautów. W ciągu ostatnich kilku lat liczba firm sprzedających online wzrosła o kilkadziesiąt procent, a e-commerce stał się jednym z najszybciej rosnących segmentów handlu. Jednocześnie w wielu kategoriach – od mody po elektronikę i home – lokalna oferta nie nadąża za oczekiwaniami konsumentów. To tworzy strukturalną lukę popytową, którą coraz częściej wypełniają sklepy zagraniczne. Dziś około 40% chorwackich kupujących online regularnie zamawia produkty w sklepach spoza kraju, jeśli oferta lokalna nie spełnia ich oczekiwań.

To właśnie w tym miejscu Chorwacja i Słowenia zaczynają przypominać rynki, które Polska zna sprzed kilku lat: dojrzałe technologicznie, ale wciąż otwarte na nowe marki i nowe standardy doświadczenia zakupowego.

Jak naprawdę myślą klienci w Chorwacji i Słowenii – psychologia decyzji zakupowej

Aby zrozumieć, dlaczego Chorwacja i Słowenia reagują tak różnie na te same mechanizmy e-commerce, trzeba wyjść poza ogólne wskaźniki i spojrzeć na historię doświadczeń konsumenckich. W Chorwacji rozwój e-commerce przez długi czas był nierówny jakościowo. Jeszcze kilka lat temu ponad połowa konsumentów wskazywała dostawę i zwroty jako główną barierę zakupów online, a brak jasnych informacji po zakupie istotnie obniżał skłonność do transakcji.

To ukształtowało specyficzny model decyzyjny: klient nie tyle szuka najlepszej oferty, co minimalizuje ryzyko błędu. Cena jest ważna, ale nigdy w oderwaniu od poczucia bezpieczeństwa. Nawet niewielki sygnał niepewności – brak lokalnego numeru telefonu, niejasny regulamin, obietnica „dostawy w 3–7 dni” bez konkretu – potrafi zatrzymać decyzję zakupową.

To dlatego chorwaccy konsumenci są relacyjni. Nie dlatego, że oczekują emocjonalnego marketingu, ale dlatego, że kontakt z realnym sprzedawcą działa jak polisa ubezpieczeniowa. Sklep, który daje możliwość rozmowy, odpowiada na pytania i jasno komunikuje proces po zakupie, automatycznie wygrywa z bardziej agresywną cenowo konkurencją.

Słowenia rozwijała się w innym kontekście. To rynek o wyższym poziomie zaufania instytucjonalnego i większej stabilności procesów. Zakupy online są tam traktowane jako narzędzie racjonalnego wyboru, a nie kompromis. Ponad 80% słoweńskich konsumentów deklaruje, że przed zakupem porównuje oferty i czyta opisy produktów, a decyzja zakupowa jest poprzedzona analizą, nie impulsem. Klient nie potrzebuje relacji – potrzebuje dowodów. Zaufanie buduje się tu poprzez strukturę, spójność i przewidywalność.

To właśnie dlatego w Słowenii tak duże znaczenie mają detale: precyzyjne opisy produktów, jasne warunki zwrotu, czytelny checkout. Klient nie wybacza chaosu informacyjnego, bo interpretuje go jako sygnał niskiej jakości organizacyjnej sprzedawcy.

Te dwa modele decyzyjne prowadzą do tego samego wniosku: sukces w e-commerce nie zależy tu od ceny, lecz od redukcji niepewności. Tyle że w Chorwacji redukuje się ją przez relację, a w Słowenii przez system.

Operacyjna rzeczywistość e-commerce w Chorwacji i Słowenii

Logistyka: od „kosztu” do elementu strategii sprzedaży

Logistyka w tym regionie przeszła w ostatnich latach fundamentalną zmianę. Jeszcze niedawno była głównym argumentem przeciwko ekspansji – dziś coraz częściej staje się jej największym sprzymierzeńcem. Kluczowe jest jednak zrozumienie, że dla lokalnego konsumenta dostawa nie jest usługą pomocniczą. Jest integralną częścią doświadczenia zakupowego, na równi z produktem i ceną.

W Chorwacji koszt dostawy przez długi czas był jednym z kluczowych czynników decyzji zakupowej. Nadal ponad 60% klientów wskazuje cenę i formę dostawy jako element wpływający na wybór sklepu, ale jednocześnie coraz więcej konsumentów deklaruje gotowość zapłacenia więcej w zamian za konkretny termin doręczenia i pełny tracking. Dodatkowo czas dostawy przesyłki z Polski do Chorwacji bardzo się skrócił i obecnie to 48 godz., co jeszcze kilka lat temu było nieosiągalne w standardowej sprzedaży cross-border.

Słowenia jest pod tym względem rynkiem znacznie bardziej uporządkowanym. Dostarczenie paczki z Polski do Słowenii w 48 godz nie jest już wyróżnikiem, lecz oczekiwanym standardem. Rozbudowana sieć punktów odbioru i automatów paczkowych sprawia, że ponad 40% klientów regularnie wybiera odbiór poza domem, nie z powodu ceny, lecz wygody i kontroli czasu. Sklep, który nie oferuje elastycznych opcji doręczenia, automatycznie traci część potencjalnych klientów.

W obu krajach logistyka cross-border przestała być barierą mentalną. Jeśli czas doręczenia jest porównywalny z dostawą krajową, klient nie postrzega zakupu zagranicznego jako „ryzykownego”. To moment przełomowy, bo oznacza, że polski sklep konkuruje już nie z zagranicą, lecz z lokalnym e-commerce na równych zasadach.

Płatności: nie technologia, lecz zaufanie

Różnice płatnicze między Chorwacją a Słowenią są jednymi z najbardziej niedocenianych elementów ekspansji. W Chorwacji płatność przy odbiorze wciąż pełni funkcję psychologicznego zabezpieczenia. Jej obecność w checkoutcie nie musi oznaczać wysokiego udziału transakcji COD, ale jej brak bywa interpretowany jako sygnał „zbyt dużego ryzyka”.

To ważne, bo wiele zagranicznych sklepów eliminuje COD w imię optymalizacji operacyjnej, nie zdając sobie sprawy, że traci klientów jeszcze przed wyborem metody płatności. Chorwacki klient chce wiedzieć, że ma alternatywę, nawet jeśli z niej nie skorzysta.

Słowenia jest rynkiem znacznie bardziej „czystym” płatniczo. Dominują karty, szybkie przelewy i portfele cyfrowe. Klient oczekuje, że płatność będzie szybka, prosta i pozbawiona zbędnych kroków. Każde przekierowanie, dodatkowy formularz czy opóźnienie w potwierdzeniu transakcji obniża zaufanie do sklepu.

W obu przypadkach płatność nie jest momentem neutralnym. To kulminacja procesu zakupowego, w której klient podejmuje ostateczną decyzję, czy ufa sprzedawcy wystarczająco, by sfinalizować transakcję.

Customer Experience: tam, gdzie naprawdę wygrywa się sprzedaż

Customer experience w Chorwacji i Słowenii nie jest „miłym dodatkiem”. Jest realnym narzędziem konkurencyjnym, szczególnie dla zagranicznych marek. Lokalne sklepy często działają poprawnie technicznie, ale zachowawczo, bez głębszej optymalizacji doświadczenia użytkownika. To tworzy przestrzeń, którą dobrze przygotowany e-commerce może bardzo szybko zagospodarować.

W Chorwacji CX pełni funkcję uspokajającą. Klient chce wiedzieć, co wydarzy się po kliknięciu „kup”. Jasne komunikaty o dostawie, zwrotach i obsłudze posprzedażowej redukują stres decyzyjny i skracają czas namysłu. W Słowenii CX ma charakter porządkujący. Klient oczekuje, że wszystko będzie logiczne, spójne i intuicyjne. Nie szuka kontaktu – szuka braku problemów.

W obu krajach ogromne znaczenie ma lokalizacja obsługi klienta. Nawet jeśli support nie jest dostępny 24/7, sam fakt, że komunikacja odbywa się w lokalnym języku, radykalnie zwiększa wiarygodność sklepu. To jeden z najsilniejszych, a jednocześnie najtańszych podnośników konwersji.

Operacje jako fundament, nie zaplecze

Chorwacja i Słowenia pokazują bardzo wyraźnie, że w rosnącym e-commerce operacje nie są zapleczem sprzedaży, lecz jej fundamentem. Logistyka, płatności i customer experience nie decydują tu o efektywności kosztowej, lecz o tym, czy klient w ogóle zdecyduje się zaufać marce.

To rynki, na których wygrywają nie ci, którzy sprzedają najtaniej, ale ci, którzy najlepiej rozumieją lokalny sposób myślenia i potrafią przełożyć go na procesy.

Skalowanie sprzedaży w Chorwacji i Słowenii – kiedy marketing zaczyna pracować, a nie tylko generować ruch

Moment wejścia na rynek i moment skalowania to w Chorwacji i Słowenii dwa zupełnie różne etapy. Wiele zagranicznych sklepów popełnia błąd, traktując je jako jeden proces: uruchamiają kampanie performance równolegle z wejściem operacyjnym, a następnie wyciągają wnioski na podstawie słabej konwersji. Problem w tym, że na tych rynkach marketing zaczyna działać dopiero wtedy, gdy fundament zaufania i doświadczenia zakupowego jest już gotowy.

Skalowanie w tym regionie nie polega na „zwiększaniu budżetu”, lecz na poszerzaniu zasięgu zaufania. Marketing nie ma tu funkcji agresywnej akwizycji, lecz stopniowego oswajania marki z lokalnym konsumentem. To podejście diametralnie różne od tego, które znamy z rynków wysoko nasyconych, gdzie pierwsza interakcja bywa jednocześnie ostatnią.

Widoczność to za mało – najpierw musi pojawić się wiarygodność

Chorwacki i słoweński konsument bardzo rzadko kupuje przy pierwszym kontakcie z nową marką. Nawet jeśli produkt jest atrakcyjny cenowo, a oferta jasno zakomunikowana, decyzja zakupowa często zostaje odłożona. Klient wraca, sprawdza opinie, porównuje alternatywy i dopiero wtedy podejmuje decyzję. To oznacza, że klasyczne myślenie o lejku sprzedażowym wymaga korekty.

Performance marketing w pierwszej fazie nie powinien być rozliczany wyłącznie z ROAS. Jego zadaniem jest zbudowanie obecności mentalnej – sprawienie, że marka stanie się rozpoznawalna i „bezpieczna” w percepcji klienta. Kampanie, które w Polsce byłyby uznane za nieefektywne, tutaj pełnią funkcję przygotowawczą. Problem pojawia się wtedy, gdy są optymalizowane zbyt agresywnie i zbyt wcześnie.

W Słowenii szczególnie wyraźnie widać, że klient potrzebuje czasu, aby „oswoić” nową markę. Wysoka racjonalność konsumentów sprawia, że reklama musi dostarczać argumentów, a nie bodźców. Kreacje oparte na emocjach, presji czasowej czy obietnicach „najlepszej oferty” często przegrywają z prostą, informacyjną komunikacją: co to za marka, skąd pochodzi, jak działa proces zakupowy, jakie są warunki zwrotu.

Chorwacja reaguje na marketing bardziej emocjonalnie, ale również tu sprzedaż rzadko jest natychmiastowa. Klient chce zobaczyć markę w kilku kontekstach – w reklamie, w social mediach, w opiniach innych użytkowników – zanim zdecyduje się na zakup.

Performance marketing jako narzędzie stabilizacji, nie eksplozji

Skalowanie sprzedaży w Chorwacji i Słowenii wymaga innego podejścia do promocji niż to, do którego przyzwyczajone są zespoły e-commerce operujące na rynkach takich jak Polska czy Niemcy. Wynika to nie tylko z różnic kulturowych i decyzyjnych, ale również z realnych ograniczeń ekosystemu reklamowego, które bezpośrednio wpływają na dobór kanałów.

Często pomijanym ograniczeniem jest fakt, że w Chorwacji i Słowenii nie są dostępne reklamy produktowe Google (Google Shopping Ads). To fundamentalnie zmienia architekturę lejka sprzedażowego. Sklepy nie mogą liczyć na wysoko-intencyjny ruch produktowy oparty na porównywaniu cen bezpośrednio w wyszukiwarce. W efekcie rośnie znaczenie kampanii tekstowych, działań brandingowych oraz kanałów, które budują świadomość i zaufanie, zanim użytkownik wejdzie na stronę. W praktyce oznacza to, że marketing musi pełnić funkcję przygotowawczą, a nie wyłącznie sprzedażową.

W Słowenii wyraźnie lepiej działają komunikaty oparte na jakości, trwałości i funkcjonalności produktu. Użytkownik oczekuje, że reklama będzie spójna z doświadczeniem na stronie. Jeśli kreacja obiecuje prostotę, a landing page jest chaotyczny, zaufanie znika natychmiast. To rynek, na którym spójność komunikacji jest ważniejsza niż kreatywność.

Chorwacja daje większe pole do pracy na emocjach, ale tylko wtedy, gdy są one osadzone w realnych korzyściach. Historie o marce, odniesienia do stylu życia czy lokalnych kontekstów działają, o ile nie zastępują konkretu. Reklama ma zachęcić do sprawdzenia oferty, a nie przekonać do zakupu za wszelką cenę.

W obu krajach ogromne znaczenie ma remarketing, ale rozumiany nie jako „przypominanie o porzuconym koszyku”, lecz jako ciągła obecność marki w procesie decyzyjnym. Klient, który widzi spójną komunikację przez kilka tygodni, zaczyna traktować markę jako element lokalnego krajobrazu e-commerce, a nie zagraniczną ciekawostkę.

Social commerce jako fundament zaufania i kanał sprzedaży

Media społecznościowe pełnią w Chorwacji i Słowenii zupełnie inną rolę niż w wielu krajach Europy Zachodniej. Nie są tylko kanałem dystrybucji treści reklamowych. Są przestrzenią weryfikacji marki. Klient sprawdza, czy firma istnieje „naprawdę”, czy komunikuje się regularnie, czy odpowiada na komentarze i pytania.

W Chorwacji Facebook i Instagram nadal pełnią funkcję podstawowych platform kontaktu między marką a klientem. Obecność w social mediach nie jest opcjonalna – jej brak bywa interpretowany jako brak wiarygodności. Co istotne, klienci często zadają pytania publicznie, a sposób reakcji marki ma znaczenie wykraczające poza jedną transakcję. To forma społecznego dowodu zaufania.

Słowenia jest pod tym względem bardziej powściągliwa, ale również tutaj social media odgrywają kluczową rolę na etapie rozważania zakupu. Profil marki nie musi być bardzo aktywny, ale musi być konsekwentny, uporządkowany i profesjonalny. Chaos komunikacyjny lub nadmierna „sprzedażowość” obniżają wiarygodność szybciej niż brak postów.

Influencer marketing w obu krajach działa najlepiej w skali mikro. Lokalni twórcy, nawet o niewielkich zasięgach, mają realny wpływ na decyzje zakupowe, bo są postrzegani jako „swoi”. To szczególnie istotne dla marek zagranicznych, które potrzebują lokalnego kontekstu, aby skrócić dystans kulturowy.

Moment przejścia z testu do skali

Najważniejszym momentem w całym procesie ekspansji jest chwila, w której sklep przestaje „sprawdzać rynek”, a zaczyna traktować go jako stały element strategii sprzedażowej

Marki, które osiągają sukces, nie przyspieszają tego procesu na siłę. Pozwalają rynkowi „dojrzeć” do ich obecności. Skalowanie nie polega na nagłym zwiększeniu budżetów, lecz na konsekwentnym poszerzaniu zakresu komunikacji, oferty i dostępnych scenariuszy zakupowych.

To właśnie dlatego te rynki są tak interesujące dla dojrzałych e-commerce’ów. Nie oferują spektakularnych pików sprzedaży, ale oferują coś znacznie cenniejszego: przewidywalny, powtarzalny wzrost.

Dla kogo Chorwacja i Słowenia mają sens – a dla kogo nie

Chorwacja i Słowenia nie są rynkami uniwersalnymi. Nie każdy e-commerce skorzysta na ekspansji w tym kierunku i nie każdy powinien ją rozważać na tym etapie rozwoju.

To rynki stworzone dla firm, które mają dojrzałe operacje, uporządkowaną logistykę i świadomość, że sprzedaż międzynarodowa to nie tylko kwestia ceny. Sklepy, które potrafią budować doświadczenie zakupowe, komunikować się jasno i myśleć długoterminowo, znajdą tu stabilne źródło wzrostu.

To nie są natomiast rynki dla marek opartych wyłącznie na agresywnej promocji cenowej, krótkoterminowych kampaniach performance i improwizacji operacyjnej. Chorwaccy i słoweńscy konsumenci bardzo szybko wyczuwają chaos i brak spójności – i równie szybko rezygnują.

W praktyce oznacza to, że ekspansja na te rynki ma największy sens dla e-commerce’ów, które:

Dla takich firm Chorwacja i Słowenia nie są „kolejnym rynkiem”. Są racjonalnym przedłużeniem strategii wzrostu w Europie, w momencie gdy Zachód staje się coraz trudniejszy, a konkurencja coraz droższa.

To rynki, które nie nagradzają pośpiechu, ale bardzo konsekwentnie nagradzają przygotowanie.

autor artykułu

Romania Express Courier & Logistics oferuje ekspresowe przesyłki kurierskie do Rumunii i krajów CEE.

Wizytówka firmy

Przeczytaj artykuły Romania Express Courier & Logistics

Bałkany Zachodnie

Bałkany Zachodnie: ostatni niewykorzystany rynek Europy. Dlaczego to najlepszy moment na ekspansję e-commerce?

Strategia

Przez wiele lat Bałkany funkcjonowały w świadomości polskich firm jako kierunek ciekawy, ale nieoczywisty. W strategiach wzrost...

Turcja – nowa gwiazda w ekspansji cross-border?

Strategia

Jeszcze dekadę temu Turcja kojarzyła się głównie z handlem tradycyjnym, bazarową kulturą i silnymi relacjami osobistymi w bizne...

rumunia logistyka

5 kluczowych aspektów sprawnej logistyki do Rumunii

Logistyka

Polski e-commerce interesuje się Rumunią od ponad dekady, jednak to ostatnie dwa lata przyniosły skokowy wzrost liczby zarówno ...

Zobacz więcej artykułów